Wiosenne powroty.
O rany, ale tu pusto, brudno i nieswojo... Jeśli jeszcze tu jesteście, to nie mogę wyjść z podziwu i chylę czoła.
Nie chcę udawać, że byłam tu wczoraj, bo jaka jest prawda, każdy widzi.
Zaniedbanie, zakurzenie i zapomnienie wyłazi z każdego kąta.
Ale, że wiosna idzie... to dajcie mi chwilę, posprzątam, kurz zdmuchnę i do Was powrócę.
Już niedługo.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz